17 grudnia 2014

Miała być Penelope Cruz....

Kolejne dni i kolejny rysunek. Idzie mi trochę wolniej. Powodów jest kilka, ale główny z nich to taki, iż nad każdym rysunkiem spędzam dużo więcej czasu. Ćwiczę cieniowanie i najlepiej robi się to rysując:
a) gołą głowę z zaznaczonymi płaszczyznami + określenie kierunku padania światła
 b) rysując głowy z czarno-białych zdjęć.
 Po chwili poświęconej punktami a) poszedłem do punkut b) (tak na skróty). I tak oto padło na czarno-białe zdjęcie Penelope Cruze.

Minusy
Oczy, oczy, OCZY! Ciągle rysuję je za duże. Gdybym narysował je tak o 1/4 mniejsze byłoby super.
Schrzaniłem robotę przy włosach.
Znowu posypała mi się perspektywa :]
Przy rysowaniu włosów powinienem zmienić ołówek na jakieś B2-B4. To samo tyczy się cieniowania.

Plusy
Cieniowanie wychodzi mi troszkę lepiej. I gdybym narysował trochę mniejsze oczy byłaby nawet do siebie podobna :)



p.s. Gdy na rysunku dociemniłem włosy to bardziej wyszła Lena Headey niż Penelope Cruz. :)

12 grudnia 2014

Głowa

Dzisiaj mały rysunek - głowa krasnoluda ( :) ). Ćwiczyłem na nim rysowanie włosów oraz  cieniowanie płaszczyzn. Wyszło poprawnie.
Minusy
Nie dokończyłem rysowania dymu, a powinienem. Jeszcze szwankuje cieniowanie, ale powoli zaczynam rozumieć o co chodzi (jest to 4-5 głowa narysowana w tym tygodniu i pocieniowana). Znowu oczy wyszły za duże.
Sama głowa powinna być trochę szersza, ew. twarz leciutko mniejsza - mam problem z dobraniem proporcji. Skóra jest nieskazitelna - przydało by się jeszcze kilka zmarszczek.

Plusy
Mimo niedoróbek rysunek podoba mi się (tak jak i kilku osobom, które widziały proces jego powstawania). Fajnie wyszły włosy dookoła opaski.

08 grudnia 2014

Syrio i Arya

Zeszły tydzień zszedł mi na rysowaniu poniżej załączonej sceny pochodzącej z Gry o tron, w której Syrio uczy walki na miecze Arya Stark. Chciałem narysować więcej niż jedną osobę na scenie w skomplikowanym układzie ciał.
Poległem na kilku frontach, ale przynajmniej wiem na czym się skupić po zakończeniu tej pracy.
Rysunek powstawał za długo - prawie cały tydzień. Nie miałem czasu rysować i w efekcie znudziłem się tematem oraz mocno zabrudziłem kartkę, która leżał w tym czasie pod klawiaturą. To cud, że nie ma na niej jakiegoś kółka z kawy lub kawałka przylepionego jabłka.

Minusy
Miałem problem z poprawnym narysowaniem układu ciał i miejsc, w których na siebie zachodzą.
Spędziłem na tym dużo czasu wielokrotnie gumując obrazek. Mimo tego Arya ma tendencje do wywracania się na plecy, a nie powinna.
Kłopotliwe okazało się narysowanie butów dziewczyny (wiele razy wycierane) oraz jej twarzy (kilkanaście prób). Generalnie wcale nie jest do siebie podobna. Pierwsza wersja twarzy wyszła okropnie – jakaś stara baba z ciałem dziecka. Samo rysowanie osoby w wieku 10-14 lat zacząłem od dupy strony -powinienem więcej poczytać o proporcjach ciała i twarzy w tym wieku.
Syrio zresztą także wyszedł tak sobie – podobieństwo twarzy do oryginału jest bliskie zeru.
Nadal leży cieniowanie, źródło światła jest nie wiadomo gdzie – tym bardziej, cienie bohaterów pojechały mi nie tam gdzie trzeba (inaczej układają się na schodach, a inaczej z sylwetek). Znów - bez cieniowania rysunek wyglądał gorzej.
W czasie rysowania schodów źle obliczyłem ilość stopni i z prawej strony (za Arią) było 5 stopni, a z lewej, za Syriem , miałem ich 6. Zorientowałem się w tym dopiero przy zgrubnym cieniowaniu tła.
No i nie powinienem ostrzyć krawędzi ołówka na tym samym kartonie, na którym rysuje. To samo tyczy się wprawek do narysowania niektórych elementów (np. nie do końca dający się wytrzeć but straszy z posadzki).
A na koniec - zmęczony rysunkiem - zepsułem tło. 

Plusy
Zaczynam rozumieć jak rysować zagięcia na ubraniach i cienie do nich. Powoli buty przypominają buty, a nie dziwne opakowania, równie koślawych, stóp (pomógł tutorial na pinterescie). Coraz lepiej idzie mi rysowanie rąk. Nie są idealne, ale zaczynają wyglądać dosyć dobrze. Cieniowanie na twarzy Syria wyszło fajnie – twarz jest czytelna, ale jednak w cieniu. Właściwie to jestem zadowolony z tego rysunku - nie przypuszczałem, że będę potrafił tak rysować kiedy zaczynałem naukę w sierpniu.


Szkielety, z których wyszedłem.

Tutaj już dosyć zaawansowany stan, postacie maja ciała i zarysy ubrań, po ubraniami widać jeszcze szkielety.
Problem z narysowaniem buta.

Dziwna twarz Aryi.
Troszkę lepsza.
Koniec.



Referencja.

28 listopada 2014

Kobieta w bieliźnie

Po narysowaniu kilku szkieletów, zgrubnym zapoznaniu się z anatomią ludzkiego ciała spróbowałem tę wiedzę wykorzystać do narysowania czegoś ciekawego, tak aby zobaczyć gdzie popełnię błędy. W efekcie powstał poniższy obrazek kobiety w bieliźnie.
Wydaje mi się, że wyszła poprawnie. Nadal mam okrutne problemy z cieniowaniem - nawet jeśli korzystam z rysunku referencyjnego. Sporo problemów dostarczyło narysowanie twarzy (nos i oczy....) - głównie z tego powodu, że rysunek jest dosyć mały. Muszę zacząć rysować wzdłuż zamiast w poprzek kartek. Łatwiej wtedy naprawić popełnione błędy.
Dopiero na powiększonym zdjęciu widzę dokładnie jak bardzo źle zarysowałem przegrodę nosa i właściwie cały nos. Wygląda nienaturalnie, sprawia wrażenie złamanego. Ponownie posypały mi się oczy - ale przynajmniej są jednakowego rozmiaru i na dobrej wysokości - co nie jest u mnie regułą.  Zapomniałem też jakkolwiek pocieniować ucho ;]. Biodra powinny być szersze, tak jak i nogi. Ramię jest dosyć ok.




Niestety nie robiłem zdjęć z poszczególnych etapów - tak ja w przypadku samuraja - to nie możecie zobaczyć jak powstawał ten rysunek.

26 listopada 2014

Nauka rysunku z książek


Moje rysunki jeszcze przez długi czas będą dalekie od ideału, ponieważ omijam kilka kroków jakie powinien wykonać każdy szanujący się grafik. Staram się je uzupełniać przy wykonywaniu kolejnych prac jednak opanowanie ich nie jest tak ciekawe jak same rysowanie kolejnych figurek Jednocześnie wiem, że po zapoznaniu się z mięśniami twarzy czy płaszczyznami tworzącymi ciało rysunki staną się po prostu lepsze. I koło się zamyka. Wiedzę trzeba opanować, ale się nie chce. W efekcie szukam informacji jak to robić i (czasem) stosuje się do uzyskanej wiedzy.
Przeglądając blogi znalazłem na jednym z nich wpis dotyczący książek o rysowaniu.  Można spokojnie powiedzieć, że są to książki, które należy poznać jeśli chce się w domu (tak jak ja)  nauczyć poprawnego rysowania.
Poniżej link bezpośrednio do notki bloga - nie będę bez sensu kopiował treści: http://gurneyjourney.blogspot.com/2012/07/best-how-to-art-books.html

Sam blog http://gurneyjourney.blogspot.com/ zawiera też masę ciekawych uwag o rysowaniu jak i bardzo dużo dobrych grafik - polecam zajrzeć.

25 listopada 2014

Samuraj

Poniżej kolejna porcja rysunków - wprawek. Tym razem samuraj w czterech odsłonach przedstawiających kolejne etapy rysowania.

Śmiechem żartem - szkic miał lepiej narysowaną twarz niż rysunek ostateczny. I jakoś zabrakło mi miejsca za pasem samuraja do narysowania tanto :-)  - pomimo tego, że na szkicu ta broń była obecna.
Samej otoczki - czyli dojo - nie przewidywałem rysować stąd tło jest ubogie i nie do końca trzyma perspektywę. 


Szkic:


Rysunek po oczyszczeniu z bazy:

Rysunek prawie ostateczny:


Co jest źle ? na pierwszy rzut oka - perspektywa dojo. Ogólnie głowa do poprawy :). Twarz także mogłem narysować lepiej - aktualnie jest zbyt mała i ginie w głowie. Wersja na szkicu była zdecydowanie lepsza - teraz mój samuraj nawet małym palcem nie podłubie sobie w nosie. Sypnął się układ nóg - prawa noga jest dwuwymiarowa.
Ręce wyszły w miarę sensownie. Nieszczególnie za to wyglądają zagięcia na ubraniu...


No i wersja ostateczna - tworząc wpis stwierdziłem, że chociaż tę twarz poprawię na tyle, aby samuraj mógł sobie podłubać w nosie i wcisnąć do ucha palec.


Dzisiaj porysuje same ciała - sypie mi się układ nóg.

I jeszcze referencja:





p.s.
A na koniec - same nogi, które narysowałem w międzyczasie.  Wyszły fajnie :)


19 listopada 2014

Łuczniczka

Poniżej zakończony rysunek łuczniczki. Siedziałem nad nim niemal 3 dni nie rysując nic innego. Pierwszego dnia powstał szkielet i 'ciało', później otoczone zbroją. W kolejnych dniach mozolnie poprawiałem niedoróbki związane z twarzą, perspektywą i ułożeniem rąk. Ostatni dzień to dodawanie szczegółów zbroi. Na zdjęciu wszystkich dobrze nie widać, ale zabawy było z nimi sporo.

No i trzeba by jeszcze poprawić cieniowanie - to nie wychodzi mi najlepiej, a sam rysunek na kartce zrobiłem zdecydowanie za mały (w poprzek kartki A4) w efekcie drobne elementy pancerza mógłbym narysować lepiej (o ile znalazłbym odpowiednio duże pokłady cierpliwości).




Dołączam też zdjęcie referencyjne.
p.s.
Łuk jest ucięty z prawej strony, ponieważ zdjęcia z szerszą perspektywą  nie wychodziły (widać było upiorne paski  i dziwne prześwietlania - wina trochę moja jak i aparatu w komórce). Aparat, a właściwie aparacik, robi koszmarne zdjęcia przy jarzeniowym oświetleniu.

14 listopada 2014

Ręce

Między jedną, a drugą sylwetką, zająłem się rysowaniem rak. Główne problemy - pamiętanie o tym, że ręce są trójwymiarowe, uwzględnienie perspektywy i prawidłowego odwzorowania możliwości reki np. podczas obejmowania przedmiotów, prawidłowe narysowanie paznokci (wbrew pozorom niezwykle uciążliwe zadanie)

Podstawy wyłożone w jednym z rozdziałów książki Loomisa tak jak i kilka podpatrzonych tutoriali nakierowały mnie na prawidłowe tory,

Poniżej moje wprawki oraz rysunek referencyjny.




Jak widać są to raczej męskie dłonie. Kobiecych jeszcze nie rysuję z tego powodu, że powinny być szczuplejsze i narysowane jednym, czystym, pociągnięciem bez tylu zbędnych zagięć, załamań itp..


Sylwetki na razie nie wychodzą mi zbyt dobrze. Czasem sypią się proporcje, czasem kończyny  przyjmują nierealne dla normalnego człowieka pozycje. W efekcie obrazki wyglądają nad wyraz komicznie. W tej chwili gdzieś co 20 sylwetka warta jest tego, aby oczyścić ją ze szkieletu rysowanego twardym ołówkiem i otoczeniu ciałem oraz jakimś ubraniem.
Będzie jak z głowami - jeszcze ze 100 - 200 sztuk i powinno być w miarę ok.




05 listopada 2014

'Mój' Mads Mikkelsen w ołówku

Bazowe zdjęcie, a poniżej mój rysunek w ołówku.
Po zestawieniu ze sobą widać gdzie popełniłem błędy.  Za duże powieki (czyli i ogromne oczy), inne ułożenie głowy (czyli źle została wykonana baza dla rysunku i w efekcie sypnęła się perspektywa), duży nochal, o cieniowaniu nie mówiąc.
I całkowicie nie mam cierpliwości do rysowania włosów:)




Jakieś-tam podobieństwo jednak występuje.   :)

04 listopada 2014

Hełmy

Dzisiaj kilka hełmów.
Po obrobieniu w gimpie kolory obrazków są jakieś takie dziwaczne. Najbliższy rzeczywistości i tego jak wygląda na kartce jest hełm z koroną (ostatni). Niby do wszystkich zdjęć użyłem tych samych filtrów, ale efekt końcowy jest różny.