26 marca 2015

Eva

Minęło kilka dni i udało mi się narysować kolejny rysunek. Tym razem trafiłem na zdjęcie Evy Green i z użyciem moich umiejętności mozolnie przeniosłem je na papier. Oczywiście cudów się nie spodziewałem.
Minusy
Moja Eva wyszła szersza w barkach i w głowie. Rozsypały mi się ramiona i nie wyglądają tak dobrze jak powinny. Twarz (gdyby była węższa) w miarę przypominałaby oryginał. Ponownie uciekły mi oczy. Nie wiem dlaczego, ale nie mogę znaleźć złotego środka, który pozwoli mi na poprawienie tego elementu. Część cieni jest zbyt delikatna - nie widać ich dobrze na zdjęciu.
Tak po prawdzie większość błędów widać dobrze dopiero po zestawieniu zdjęcia i obrazku ze sobą. Jak mam przed sobą oryginał nie jest tak źle :).

Plusy
Powoli wiem co to cieniowanie (poza tym kopiując ze zdjęcia widać od razu co i gdzie cieniować). W porównaniu z poprzednimi rysunkami lepiej wyszły proporcje twarzy i ciała. Jednak rewelacji nadal nie ma.
Tak czy inaczej - ćwiczę dalej.


Wasut wrzucił kilka, nad wyraz słusznych, uwag do rysunku i pewną drobną pomoc, która pokazuje jak bardzo rysunek rozjechał się z rzeczywistością. Dzięki!

19 marca 2015

Żabka

Najnowszy rysunek.
Dalej mam problemy z doborem proporcji - twarz wyszła zbyt okrągła zamiast pociągła, ale mimo to postać jest podobna do oryginału. Szyja wyszła za długa.

Niestety, jako że nie mam czasu, aby zrobić rysunek za jednym podejściem, robiłem go dwa-trzy dni. W efekcie kartka, na której powstała, trochę się zużyła (łącznie z zachlapaniem jej wodą).
Sam rysunek jest wielkości połowy kartki a4 wzdłuż.
Prawdę powiedziawszy, gdyby rysunek troszkę pociągnąć photoshopem (tam gdzie trzeba wydłużyć, tam gdzie trzeba - skrócić) byłby co najmniej dobry.

Tak czy inaczej - mi się podoba :).


Rysunek referencyjny:

_ooo_dO-Ob_ ooo_

Ostatnio nie miałem zbyt dużo czasu, aby stworzyć nowe wpisy z rysunkami (i z czymkolwiek innym). Nie znaczy to jednak że nic nie robię. Powstało kilka mniej lub bardziej ciekawych rysunków i postaram się je zamieścić w najbliższej przyszłości.

23 grudnia 2014

Ranrir

Kim jest Ranrir? Napiszę jak będę miał chwilę

Ranrir 

19 grudnia 2014

Gerhard

Kim jest Gerhard?

Napisze później :)

Gerhard

17 grudnia 2014

Miała być Penelope Cruz....

Kolejne dni i kolejny rysunek. Idzie mi trochę wolniej. Powodów jest kilka, ale główny z nich to taki, iż nad każdym rysunkiem spędzam dużo więcej czasu. Ćwiczę cieniowanie i najlepiej robi się to rysując:
a) gołą głowę z zaznaczonymi płaszczyznami + określenie kierunku padania światła
 b) rysując głowy z czarno-białych zdjęć.
 Po chwili poświęconej punktami a) poszedłem do punkut b) (tak na skróty). I tak oto padło na czarno-białe zdjęcie Penelope Cruze.

Minusy
Oczy, oczy, OCZY! Ciągle rysuję je za duże. Gdybym narysował je tak o 1/4 mniejsze byłoby super.
Schrzaniłem robotę przy włosach.
Znowu posypała mi się perspektywa :]
Przy rysowaniu włosów powinienem zmienić ołówek na jakieś B2-B4. To samo tyczy się cieniowania.

Plusy
Cieniowanie wychodzi mi troszkę lepiej. I gdybym narysował trochę mniejsze oczy byłaby nawet do siebie podobna :)



p.s. Gdy na rysunku dociemniłem włosy to bardziej wyszła Lena Headey niż Penelope Cruz. :)

12 grudnia 2014

Głowa

Dzisiaj mały rysunek - głowa krasnoluda ( :) ). Ćwiczyłem na nim rysowanie włosów oraz  cieniowanie płaszczyzn. Wyszło poprawnie.
Minusy
Nie dokończyłem rysowania dymu, a powinienem. Jeszcze szwankuje cieniowanie, ale powoli zaczynam rozumieć o co chodzi (jest to 4-5 głowa narysowana w tym tygodniu i pocieniowana). Znowu oczy wyszły za duże.
Sama głowa powinna być trochę szersza, ew. twarz leciutko mniejsza - mam problem z dobraniem proporcji. Skóra jest nieskazitelna - przydało by się jeszcze kilka zmarszczek.

Plusy
Mimo niedoróbek rysunek podoba mi się (tak jak i kilku osobom, które widziały proces jego powstawania). Fajnie wyszły włosy dookoła opaski.

08 grudnia 2014

Syrio i Arya

Zeszły tydzień zszedł mi na rysowaniu poniżej załączonej sceny pochodzącej z Gry o tron, w której Syrio uczy walki na miecze Arya Stark. Chciałem narysować więcej niż jedną osobę na scenie w skomplikowanym układzie ciał.
Poległem na kilku frontach, ale przynajmniej wiem na czym się skupić po zakończeniu tej pracy.
Rysunek powstawał za długo - prawie cały tydzień. Nie miałem czasu rysować i w efekcie znudziłem się tematem oraz mocno zabrudziłem kartkę, która leżał w tym czasie pod klawiaturą. To cud, że nie ma na niej jakiegoś kółka z kawy lub kawałka przylepionego jabłka.

Minusy
Miałem problem z poprawnym narysowaniem układu ciał i miejsc, w których na siebie zachodzą.
Spędziłem na tym dużo czasu wielokrotnie gumując obrazek. Mimo tego Arya ma tendencje do wywracania się na plecy, a nie powinna.
Kłopotliwe okazało się narysowanie butów dziewczyny (wiele razy wycierane) oraz jej twarzy (kilkanaście prób). Generalnie wcale nie jest do siebie podobna. Pierwsza wersja twarzy wyszła okropnie – jakaś stara baba z ciałem dziecka. Samo rysowanie osoby w wieku 10-14 lat zacząłem od dupy strony -powinienem więcej poczytać o proporcjach ciała i twarzy w tym wieku.
Syrio zresztą także wyszedł tak sobie – podobieństwo twarzy do oryginału jest bliskie zeru.
Nadal leży cieniowanie, źródło światła jest nie wiadomo gdzie – tym bardziej, cienie bohaterów pojechały mi nie tam gdzie trzeba (inaczej układają się na schodach, a inaczej z sylwetek). Znów - bez cieniowania rysunek wyglądał gorzej.
W czasie rysowania schodów źle obliczyłem ilość stopni i z prawej strony (za Arią) było 5 stopni, a z lewej, za Syriem , miałem ich 6. Zorientowałem się w tym dopiero przy zgrubnym cieniowaniu tła.
No i nie powinienem ostrzyć krawędzi ołówka na tym samym kartonie, na którym rysuje. To samo tyczy się wprawek do narysowania niektórych elementów (np. nie do końca dający się wytrzeć but straszy z posadzki).
A na koniec - zmęczony rysunkiem - zepsułem tło. 

Plusy
Zaczynam rozumieć jak rysować zagięcia na ubraniach i cienie do nich. Powoli buty przypominają buty, a nie dziwne opakowania, równie koślawych, stóp (pomógł tutorial na pinterescie). Coraz lepiej idzie mi rysowanie rąk. Nie są idealne, ale zaczynają wyglądać dosyć dobrze. Cieniowanie na twarzy Syria wyszło fajnie – twarz jest czytelna, ale jednak w cieniu. Właściwie to jestem zadowolony z tego rysunku - nie przypuszczałem, że będę potrafił tak rysować kiedy zaczynałem naukę w sierpniu.


Szkielety, z których wyszedłem.

Tutaj już dosyć zaawansowany stan, postacie maja ciała i zarysy ubrań, po ubraniami widać jeszcze szkielety.
Problem z narysowaniem buta.

Dziwna twarz Aryi.
Troszkę lepsza.
Koniec.



Referencja.

28 listopada 2014

Kobieta w bieliźnie

Po narysowaniu kilku szkieletów, zgrubnym zapoznaniu się z anatomią ludzkiego ciała spróbowałem tę wiedzę wykorzystać do narysowania czegoś ciekawego, tak aby zobaczyć gdzie popełnię błędy. W efekcie powstał poniższy obrazek kobiety w bieliźnie.
Wydaje mi się, że wyszła poprawnie. Nadal mam okrutne problemy z cieniowaniem - nawet jeśli korzystam z rysunku referencyjnego. Sporo problemów dostarczyło narysowanie twarzy (nos i oczy....) - głównie z tego powodu, że rysunek jest dosyć mały. Muszę zacząć rysować wzdłuż zamiast w poprzek kartek. Łatwiej wtedy naprawić popełnione błędy.
Dopiero na powiększonym zdjęciu widzę dokładnie jak bardzo źle zarysowałem przegrodę nosa i właściwie cały nos. Wygląda nienaturalnie, sprawia wrażenie złamanego. Ponownie posypały mi się oczy - ale przynajmniej są jednakowego rozmiaru i na dobrej wysokości - co nie jest u mnie regułą.  Zapomniałem też jakkolwiek pocieniować ucho ;]. Biodra powinny być szersze, tak jak i nogi. Ramię jest dosyć ok.




Niestety nie robiłem zdjęć z poszczególnych etapów - tak ja w przypadku samuraja - to nie możecie zobaczyć jak powstawał ten rysunek.

26 listopada 2014

Nauka rysunku z książek


Moje rysunki jeszcze przez długi czas będą dalekie od ideału, ponieważ omijam kilka kroków jakie powinien wykonać każdy szanujący się grafik. Staram się je uzupełniać przy wykonywaniu kolejnych prac jednak opanowanie ich nie jest tak ciekawe jak same rysowanie kolejnych figurek Jednocześnie wiem, że po zapoznaniu się z mięśniami twarzy czy płaszczyznami tworzącymi ciało rysunki staną się po prostu lepsze. I koło się zamyka. Wiedzę trzeba opanować, ale się nie chce. W efekcie szukam informacji jak to robić i (czasem) stosuje się do uzyskanej wiedzy.
Przeglądając blogi znalazłem na jednym z nich wpis dotyczący książek o rysowaniu.  Można spokojnie powiedzieć, że są to książki, które należy poznać jeśli chce się w domu (tak jak ja)  nauczyć poprawnego rysowania.
Poniżej link bezpośrednio do notki bloga - nie będę bez sensu kopiował treści: http://gurneyjourney.blogspot.com/2012/07/best-how-to-art-books.html

Sam blog http://gurneyjourney.blogspot.com/ zawiera też masę ciekawych uwag o rysowaniu jak i bardzo dużo dobrych grafik - polecam zajrzeć.